Trzeciego dnia
Trzeciego dnia Zyskind poprosił Wojtka do gabinetu. — Masz, czytaj — podsunął papier. „Matka obu aresztowanych dziewcząt przyszła wczoraj do GUS-u żądając wypłaty pensji za córkę. Oznajmiła, że UB przewróciło do góry nogami "jej mieszkanie. Zabrali wszystkie rzeczy, które nadawały się do spieniężenia, a teraz ona z matką nie mają z czego żyć. Córki aresztowano pod zarzutem przynależności do AK w czasie okupacji. Fakt ten wywołał liczne komentarze wśród personelu..." — I 00? — zapytał Zyskind. — Dobrze mieć miękkie serce? Wojtek poczerwieniał. — Pójdę, wytłumaczę zebranym. Nie powinniśmy robić tajemnic przed społeczeństwem. — Zwariowałeś?! 24 „ , Ostatecznie sprawa oparła się o Pierwszego. Ten był człowiekiem o szerszych horyzontach. — Starsza zeznawała, że przekazując za granicę wiadomości wykorzystywała niedbalstwo w instytucji, tak?